Niczego nieświadoma…

1

Posted by admin | Posted in Blog | Posted on 31-01-2013

Mój w sumie całkiem dobry nastrój z rana uległ diametralnemu pogorszeniu. Wystarczyło pojawić się w pracy. Pewnie co niektórzy sobie pomyślą, że zostałam zawalona robotą i byłam zmuszona siedzieć po godzinach, albo że dostałam opierdziel od szefa. Otóż nic takiego się nie stało, a jedyne co zrobiłam „nie tak” to to, że przesunęłam swoje biurko o jakieś pół metra. Tak, tak moi drodzy pewnie nawet wam do głowy nie przyszło jakie fatalne w skutkach może być takie działanie. Jak się okazało ta na pozór nieznacząca zmiana obnażyła całkowicie pracę księgowości. Nagle dowiedziałam się, że nie mam prawa oglądać niektórych „rzeczy” które dzieją się na ekranie księgowych, bo księgowość w mojej firmie to ściśle tajna komórka od zadań specjalnych. O zgrozo! Mam teraz wielki zgryz, bo nie wiem czy prawa administratora systemu, które posiadam i które umożliwiają mi wgląd we wszystkie dokumenty (w tym również i księgowe) zachować, czy honorowo przyznać się, że dzięki nim mam wgląd w ściśle tajne materiały tak dobrze strzeżone przez moje koleżanki.

No ale mniejsza o pracę. W weekend poza zdjęciami Estelki, zrobiłam też małą sesyjkę mojej hybrydce. Przestało mi się niestety podobać jej imię i od niedzieli zaczęła się nazywać Kaja. Całe szczęście, że w przypadku lalek nie ma konieczności formalizowania tego typu zmian w urzędach, gdzie panuje nader miła atmosfera błogiego, beztroskiego poczucia że życie jest wieczne, więc godzina w jedną, czy druga stronę nie robi różnicy.

A oto moja Kaja podziwiająca biedronkę:

 

 

Comments (1)

Daj spokój nie ma się co przejmować. Kaja ma fajny strój…

Write a comment

*

Protected by WP Anti Spam

Features Stats Integration Plugin developed by YD