Problemy te istotne i te nie…

1

Posted by admin | Posted in Blog, Lalki, Pullip | Posted on 17-10-2012

Jestem załamana! Na ścianie od mojej salono-sypialni zaczęła schodzić farba.  Od razu znalazłam przyczynę, którą okazał się nieszczelnie położony sylikon przy prysznicu sąsiadującym z ową ścianą i uznałam, że wyeliminowanie jej jest równoważne z pozbyciem się problemu. Niestety minęły już chyba dwa tygodnie, a ja dalej mam problem :( . Niby ściana już wyschła i farba nie odchodzi w nowych miejscach, w których jeszcze nie zdążyła odejść, ale zapach stęchlizny dalej jest wyczuwalny. Nie mam pojęcia jak długo taki zapach może się utrzymywać…Może ktoś z was zna jakiś sposób jak pozbyć się tego obrzydliwego zapaszku?

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że swoje smutki i troski zaczęłam „topić” w zakupach ;) Wczoraj wmówiłam sobie, że naprawdę nie mam już w czym chodzić i na dzień dobry kupiłam sobie 3 pary spodni i marynarkę. Spodnie po pierwszym użyciu okazały się za duże i mam teraz dylemat, czy te drugie z tego samego modelu tylko w innym kolorze, oddać czy jednak dalej się przekonywać, że te akurat są trochę mniejsze, mimo że rozmiar na metce jest taki sam.

Jak na nałogową „zakupoholiczkę” przystało dzisiaj ponownie udałam się na zakupy, tym razem w poszukiwaniu jakiś bluzek. Wróciłam z kolejną parą spodni, których nie znoszę kupować bo prawie żadne na mnie nie pasują. Miałam nie kupić, skoro pasowały na moją pokraczną posturę, a  w dodatku miałam kupon rabatowy na 26 zł do wykorzystania tylko do końca roku i tylko w tym sklepie! ?

Po „udanych” zakupach udałam się do domu i wtedy dopadły mnie wyrzuty sumienia. Teraz czuję się jak ta samotna, zagubiona w lesie Amelka szukająca drogi do domu…

Dylemat, czy oddać spodnie w fajniejszym niż te za duże kolorze dalej pozostał.

Ach te moje problemy ;)

 

Comments (1)

Zostaw po świętach będą w sam raz ;-)

Write a comment

*

Protected by WP Anti Spam

Features Stats Integration Plugin developed by YD