Sowa na szydełku

1

Posted by admin | Posted in HandMade, maskotki | Posted on 04-05-2014

Tagi: , , , , ,

Oj dawno mnie tu nie było…Dzisiaj małe come back i pierwsze od dłuższego czasu mini rękodzieło. Tak powstawało:

sowa_jak_powstaje

I tak mi spodobało to dzierganie, że od razu powstały dwie:

sowa

A tak je sie robi:

Przód/Tył:

- 4 oczka łańcuszka zamknąć oczkiem ścisłym

- 3 oczka łańcuszka i 13 słupków zaczepionych w kułeczku z łańcuszka

- po 2 słupki w każde oczko. przerobić naokoło i zamknać oczkiem ścisłym.

- 3 słupki w jednym oczku, ominąć jedno oczko i ponownie 3 słupki w jednym oczku. Powtarzać aż do zamknięcia okrążenia. Zamykamy oczkiem ścisłym.

- 3 oczka łańcuszka, w kolejnym oczku 2 słupki w jednym oczku, po jednym słupku  w 2 następne oczka, 2 słupki w jednym oczku, po jednym słupku  w 2 następne oczka, jeden słupek w następnym oczku. Następnie przerabiać półsłupki aż do zamknięcia okrążenia.

- jedno oczko łańcuszka, 2 słupki w następne oczko, jedno oczko w następne oczki, 1 oczko ścisłe w następne oczko, po jednym półsłupku w trzy kolejne oczka, jedno oczko ścisłe w następne oczko, 2 słupki w następne oczko i oczko ścisłe zamykające robótkę

oczy:

- 4 oczka łańcuszka zamknąć oczkiem ścisłym

- 3 oczka łańcuszka i 13 słupków zaczepionych w kułeczku z łańcuszka. Zamknąć oczkiem ścisłym.

 

-

Bransoletki ze sznurków c.d.

2

Posted by admin | Posted in HandMade, makrama | Posted on 19-05-2013

Tagi: , , , , , ,

Kolejna partia makramowych bransoletek. Żeby nie było, że znowu zaniedbuję swoje lalunie, najpierw moja Amy w koronie ;) :

makrama

Pierwszą bransoletkę zrobiłam jeszcze raz, bo poprzednia nie nadawała się do użytku. Drugą pokazujęponownie, bo podoba mi się najbardziej. Pozostałe są nowe.

bransoletka_szary-blekit

bransoletka_szary-niebieski

bransoletka_szary-czerwony

bransoletka_szary-czerwony_cienki

bransoletka_szary-zielony

bransoletka_szary-wielokolor

Rozpaczliwie potrzebuję innych kolorów nitek, bo faza na plecenie ze sznurków jak na razie nie mija. Muszę się chyba trochę oderwać od tego. Może w końcu uszyję rajstopki dla Amy.

Dalsze igłowanie

7

Posted by admin | Posted in Frywolitki, HandMade | Posted on 11-06-2012

Tagi: , , , , , ,

Jak mnie ostrzegła AGarte, która notabene tworzy cuda nie tylko frywolitkowe, robienie frywolitek uzależnia i jestem tego żywym przykładem. Nie ma dnia, żebym nie znalazła chociaż chwili żeby sobie nie podzirgać na igle ;)  I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że na ową zabawę zaczęłam brać sobie wolne od pracy ;) Na szczęście okres teraz mamy dość spokojny, a ja mam dużo zaległego urlopu, więc póki co nie stanowi to problemu… A oto jedna z moich ostatnich frywolitek:

Schematu tym razem nie dodam, bo niestety przez ostatnie dni przesiadywania przed komputerem naście godzin na dobę (poza przerwami na frywolitkowanie oczywiści :) ) nabrałam wielkiej awersji do zbyt długiego lampienia się w ekran. Braki uzupełnię jak tylko mi przejdzie :) .

Frywolitek ciąg dalszy

7

Posted by admin | Posted in Blog, Frywolitki, HandMade | Posted on 06-06-2012

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Oto dwa kolejne wzory frywolitkowe. Jeden:

I drugi:

Wciągnęło mnie to frywoltikowanie. Mam nadzieję, że niedługo będę wymiatać i będę tworzyć takie dzieła jakie na razie tylko oglądam na innych blogach :)

Bransoletka frywolitkowa

3

Posted by admin | Posted in Blog, Frywolitki, HandMade | Posted on 05-06-2012

Tagi: , , , , , , , ,

Doszła wreszcie do mnie igła do robienia frywolitek! Jestem zachwycona jakością jaką dzięki takiej igle uzyskuję. Moja pierwszą, zaprezentowaną we wcześniejszym wpisie, frywolitkę robiłam na zwykłej małej igiełce, najdłuższej jaką miałam i  najcieńszej jaką udało mi się nawlec dość grubym kordonkiem. Oto moje drugie dzieło zrobione już na „profesjonalnym” sprzęcie ;) :

A tak bransoletka wygląda na ręku:

Postanowiłam, że każdą zrobioną frywolitkę będę sobie rozrysowywać, tak abym w każdej chwili mogła ją bez problemu odtworzyć. Oto schemat:

Gdybyście mieli jakieś pytania, a ja będę potrafiła na nie odpowiedzieć piszcie śmiało. Pozdrawiam wszystkich „zaglądaczy”!.

Frywolitki

6

Posted by admin | Posted in Blog, Frywolitki, HandMade | Posted on 03-06-2012

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Dawno, dawno temu, gdy na świecie nie było jeszcze komputerów, a chińszczyzna nie była tak łatwo dostępna jak teraz jednym ze sposobów w jaki dobrze urodzone Panny umilały sobie czas było tworzenie frywolitek artystycznych. Choć czasy te już dawno minęły i obecnie prawie wszystko mogą wykonać za Nas maszyny postanowiłam technikę tę zgłębić. Po paru marnych próbach i robótkach, które od razu wylądowały do kosza powstała pierwsza, własnoręcznie przeze mnie zrobiona frywolitka z której jestem w miarę zadowolona :

Prezentowana praca to w całości mój pomysł i to nie dlatego, że się uparłam aby tak było ;) Po prostu chciałam zrobić coś ze schematu, ale że był dla mnie nieczytelny postanowiłam trochę sama pokombinować. Tym sposobem powstało coś co nijak nie przypominało pierwowzoru. A żeby się nie pogubić rozrysowałam sobie schemat:

Dla ciekawych dodam jeszcze, że frywolitki robi się z bardzo cienkich nici, a powstałe tą techniką dzieła odznaczają się niezwykłą delikatnością stąd ich nazwa wywodząca się z łacińskiego frywolus - delikatny, kruchy. Jednakże, mimo swej delikatności odznaczają się niezwykłą trwałością.

Gdyby mi się tak chciało jak mi się nie chce…

1

Posted by admin | Posted in Blog, HandMade, maskotki | Posted on 24-05-2012

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Nigdy nie sądziłam, że to napiszę…w tym tygodniu kompletnie nie miała ani pomysłów, ani ochoty do tworzenia. Powiem więcej! Miałam totalną niechęć do wszystkiego (no może poza jedzeniem, ale to pewnie z powodu rozpoczętej wczoraj diety ;) ). Z tego też względu nie mam nic nowego do pokazania, ale mam za to coś starego, czego jeszcze nie pokazywałam ;) . Owo coś to piesek Michaś, a powód dlaczego do tej pory nie miał prezentacji jest prozaiczny – miałam w planach go nieco bardziej „dopracować”, bo nie do końca podobały mi się pewien drobny szczegół. Jednakże z uwagi na to, że mam wrażenie , iż moje „niechciejstwo” się trochę przeciągnie postanowiłam Michasia zaprezentować. Oto on:

 

Jak już zmobilizuję się do zrobienia operacji plastycznej pokażę najwyżej Michasia jeszcze raz :)

 

Kotka kolejne wcielenie

1

Posted by admin | Posted in Blog, HandMade, maskotki | Posted on 20-05-2012

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Ale mnie wzięło na rude kociaki…wczoraj wieczorem narodził się jeszcze jeden maluch. Nazywa się Bartek i wygląda tak:



Kotek

3

Posted by admin | Posted in Blog, HandMade, maskotki | Posted on 19-05-2012

Tagi: , , , , , , , , , ,

Jako, że krytyka wspólnie orzekła iż kocur Bonifacy na kocura w cale nie wygląda, zostałam zmuszona do stworzenia mu towarzystwa. Najbardziej przychylna opinia uznała, że rudzielec jest tygryskiem i na nic się zdały moje zapewnienia, że to tylko zdjęcie sprawia iż Bonifacy zatraca swoje kocie kształty ;) Nowy towarzysz Bonifacego jest również rudy, a razem koledzy prezentują się tak:

Rudy maluch ma na imię Filipek i jak widać jest trochę mniejszy od Bonifacego. Poniżej zdjęcia samego Filipka:

 

Rudzielec

0

Posted by admin | Posted in Blog, HandMade, maskotki | Posted on 18-05-2012

Tagi: , , , , , , ,

Dawno już nie oddawałam się swojej pasji. Brakowało czasu i energii. Na szczęście znowu przyszedł ten najfajniejszy, najbardziej wyczekiwany dzień tygodnia i mogłam z czystym sumieniem oddać się swojemu zamiłowaniu :)

W dniu dzisiejszym na świat przyszedł kocur Bonifacy, który rodził się w wielkich bólach ;) . Bonifacy z założenia koniecznie miał być rudy i już tu pojawił się pierwszy problem. Pomimo dość zasobnego zapasu włóczek, które dostałam od koleżanki (za co Marzenko bardzo Ci dziękuję), nie było w nim koloru Bonifacego. Konieczne więc było spożytkowanie tak cennego i krótkiego czasu po pracy na wyprawę do sklepu z włóczkami w celu zakupienia owej jakże niezbędnej włóczki. Na tym niestety się nie skończyło…w procesie powstawania zarodka Bonifacego powstało coś bezkształtnego, czemu na siłę próbowałam nadać koci charakter. Pierwotnie Bonifacy miał więc wyciągniętą jak ogórek główkę i zielone bez wyrazu oczy…Po przebudzeniu się dnia następnego i skierowaniu pierwszych kroków w celu zweryfikowania swoich pierwotnych odczuć  na powstałe cudo uznałam, że Bonifacego w takiej postaci należy unicestfić aby swoim koszmarnym wyglądem nie przynosił wstydu swojemu gatunkowi. Tak więc dnia następnego, głowa Bonifacego nabrała bardziej wyrafinowanych kształtów i gdy myślałam, że jestem już w końcowej fazie tworzenia okazało się, że zabrakło mi (a przynajmniej tak mi się wydawało) „okna na świat”, czyli malutkich świecących oczek. Tak więc, pierwsze swoje kroki dziś po pracy skierowałam do mieszczącego się nieopodal sklepiku sprzedającego koraliki. Kupiłam najmniejsze z nich i ruszyłam prosto do domu, aby ożywić Bonifacego. Jakie było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że koraliki choć najmniejsze jakie były są zbyt duże i nie pasują do mojego wyobrażenia Bonifacego. Mimo to Bonifacy powstał i wygląda tak:

Z góry przepraszam, za niezbyt profesjonalnie wykonane zdjęcie :( . Do tej pory siostra udzielała  mi wskazówek jak wykonać dobre zdjęcia (no dobra będę z wami szczera… robiła je sama i wymyślała aranżacje, a ja robiłam co najwyżej za rękę trzymającą swoje dzieło ;) , więc proszę ewentualne uwagi dotyczące jakości wykonanych zdjęć przedstawiać w jak najłagodniejszej formie, aby spadek mojej samooceny nie był zbyt gwałtowny ;) . Oczy Bonifacego nie zostały wykonane z żadnych z zakupionych dzisiaj przeze mnie koralików. Okazały się one zbyt duże, ale Bonifacy tak bardzo pchał się na świat, że byłam zmuszona poświęcić jedne z moich korali ;)

Features Stats Integration Plugin developed by YD